Skra Częstochowa - BKS Stal 4:1
W 28. kolejce III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal zagrał w Częstochowie ze Skrą.
Skra - BKS Stal 4:1 (2:0)
Bramki:
1:0 Semeniuk (1')
2:0 K. Sobala (15')
3:0 Semeniuk (61')
4:0 Kowalski (81')
4:1 Łybyk (86')
Żółte kartki: Domański, Chmiest, Woldan - Dzionsko, Karcz, Zdolski
Skra: Widawski, Kowalczyk, Drzymont, Szałek, Tomczyk (63. Kowalski), Semeniuk, Sobala M., Piwiński, Domański, Sobala K. (69. Polak), Chmiest (74. Gandu)
BKS: Kozik, Antczak, Caputa (76. Habdas), Czaicki, Zdolski, Kopeć (46. Wiśniewski), Wójcik (46. Łybyk), Karcz, Dzionsko, Sornat, Pontus (46. Brychlik)
Sędzia: Sławomir Smaczny
Bardzo trudne zadanie czekało piłkarzy bialskiej Stali w 28. kolejce III ligi śląsko-opolskiej. Podopieczni trenera Rafała Góraka mieli za przeciwnika Skrę Częstochowa, która dzięki potknięciu Nadwiślana Góra w Chorzowie (lider przegrał 2:3), pokonując BKS mogła wyjść na pierwszą pozycję. Zdeterminowani tym faktem częstochowianie wyszli na boisko bardzo pewni siebie i już w pierwszej minucie meczu objęli prowadzenie. Gola zdobył Bartosz Semeniuk. Skra poszła za ciosem i już po kwadransie prowadziła 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Kamil Sobala. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie, a gospodarze mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia.
W przerwie meczu trener Rafał Górak zdecydował się na wprowadzenie aż trzech nowych zawodników. Na boisku pojawili się Przemysław Brychlik, Rafał Łybyk i Filip Wiśniewski, którzy zastąpili Marcina Pontusa, Bartosza Wójcika i Sebastiana Kopcia. Zmiany miały charakter ofensywny i jasno sugerowały, że bielszczanie w drugiej części gry powalczą o odrobienie strat. Niestety plan bielszczan nie powiódł się. Kwadrans po wznowieniu gry gospodarze zdobyli trzecią bramkę, a skutecznością popisał się Semeniuk. Dwadzieścia minut później na 4:0 podwyższył Kowalski. Bielszczanie odpowiedzieli bramką Rafała Łybyka, ale jak się okazało na więcej nie było ich stać. Bialska Stal przegrała 1:4, a Skra wróciła na fotel lidera.







